29 kwietnia 2009

I miałyśmy mini spotkanie szafiarek :P Piszę o nim dopiero dziś, ponieważ wcześniej nie miałam niestety czasu. Był to 3 osobowy zlot szafiarek w Wadowicach. Oprócz mnie wzięła w nim udział zaprzyjaźniona autorka bloga Nightmarecath - Kasia, oraz mój osobisty fotograf - Klau. <3 Było bardzo przyjemnie, zrobiłyśmy też obchód po wadowickich second-handach, z których jeden był umieszczony w bardzo pięknej kamienicy. Pani fotograf stwierdziła, że musi nam zrobić tam kilka zdjęć. Efekty powyżej :D . Mam wielką nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda się nam zorganizować 'większe' spotkanie, na którym pojawi się więcej osób z okolicy, zainteresowanych modą i szafiarstwem ;P :D

12 kwietnia 2009

Mam jeansową marmurkową spódnicę!, z moim ulubionym dodatkiem - jakim jest kokardka, wiele już razy wspominana. Tym razem pojawiła się właśnie na spódnicy. Cała reszta ubioru jest specjalnie czarna, żeby jeszcze bardziej podkreślić wyjątkowość mego znaleziska. A wszystkie dziwne pozy inspirowane są przewspaniałym teledyskiem, do przepięknej piosenki Fever Ray - 'When I grow up' <3 jeansowa spódnica - Mamy, T-shirt - hm koturny - hm

23 marca 2009

Zielone drzwi są ładne, bo są soczyście zielone, jak dopiero co wyrosła na wiosnę trawa. ;) Z utęsknieniem czekam na wiosnę. Bo z tym wiążą się nowe inspiracje, świeżość i możliwość zdjęcia z siebie wszelakich kurtek i kożuchów i 10 innych warstw grubych ubrań, na koszt lżejszych, cieńszych i co za tym idzie, wygodniejszych zestawów. ;D Najbardziej cieszę się, że będę mogła już niedługo nosić buty, które niedawno kupiłam :D Lakierki, ale przede wszystkim moja ostatnią zdobycz, pierwsze w moim życiu, oficjalnie kupione buty na koturnach :] Na razie dopiero uczę się w nich poruszać ;) I coraz lepiej mi idzie. Do wiosny (tej prawdziwej) będę już biegać ;D koszula - vintage marynarka - vintage jeansy - hm torebka - sh wisior - hm buty - hm skarpetki - topshop

1 marca 2009

To były wspaniałe ferie zimowe! ;) Spędziłam tydzień w Warszawie z siostrą. Było cudownie. Wielkie miasta to mimo wszystko fantastyczny wynalazek. Codziennie wypad do teatru, kina, opery. Miałam też okazję obejrzeć przerażającą i szokującą według mnie wystawę 'Bodies - The Exhibition' , wokół której zrobiło się ostatnio dużo szumu. Byłam, widziałam i stwierdzam, że mi się to nie podoba. Rzeczą którą musiałam koniecznie zrobić, będąc w stolicy było odwiedzenie słynnego TopShopa . Zrobiłyśmy sobie z siostra też obchód po warszawskich second handach i znalazłyśmy torebkę a la Chanel oraz koszulkę z Diabłem tasmańskim ;D Szkoda tylko, że ferie juz się skończyły. Wypijmy szklaneczkę brandy (coli) . Na zdrowie ;P kamizelka - vintage koszulka - SH buty - hm torebka - SH okulary - allegro

1 lutego 2009

Maska. Śliczna, karnawałowa. Symbol tajemniczości. Różne rzeczy można ukrywać. Nie tylko pod maską, ale też pod makijażem, miną, przykrywką, za zasłoną. Ja jednak staram się nigdy niczego nie zatajać. Wręcz przeciwnie, jestem otwarta, nie maskuję przed nikim swoich wad i nigdy nie udaje kogoś kim nie jestem. Uważam, że szczerość jest bardzo ważna. Ale mamy karnawał i można się przebierać. Prawdę mówiąc marzy mi się, żeby w tym czasie ludzie chodzili po ulicach w strojach książąt i księżniczek, wróżek i czarnoksiężników. Wtedy mogłabym poczuć się jak w bajce. Tak byłoby wspaniale, ale wiem, że to nierealne. :( Okej. Koniec tych moich "mądrości". ;D Ta piosenka mówi wszystko: "Run Honey Run" Morcheeba Well I wish I could think of some cliche to mouth To make our parting seem less sad But if I told you lies or promised you the moon The truth would come trickling from my eyes So run honey run, and hide in the wind And never stop to look inside your mind Well I wish I could wash all my weeping blues away And watch them disappear on morning tide Oh, but I seek after sword, after sounds of the sea A charm forever round my mind So run honey run, and hide in the wind And never stop to look inside your mind And I wish I could fly like a bat from a cave Through the darkness of my ignorance to light I'd forever live on the echoes of our love And die like some star burning bright maska - prezent od cioci z Włoch bluzka - vintage pierścień - c&a

28 stycznia 2009

Karnawałowo. Czyli powinno być wesoło. Ale nie do końca jest, ponieważ za każdym razem gdy spoglądam za okno przenika mnie zimowy chłód. Na zewnątrz jest ponuro, wciąż prószy śnieg. Na dodatek zasłuchuję się w dość smutnej, ale pięknej piosence : Sukienka znaleziona podczas porządkowania otchłani zapyziałych tapczanów. Ma chyba z 10 lub więcej lat, nawet nie wiem do kogo należała, ale na pewno posłużyła za strój jakiejś małej wróżki na bal przebierańców. ;D Kapelusz wypatrzyłam w szafie dziadka :P . I tyle ;] sukienka - vintage kapelusz - szafa dziadka legginsy - hm baletki - vintage pierścień - c&a

1 stycznia 2009

Mój strych to jednak nieprzebyta, ogromna, nieprzegrzebana kopalnia ciuchów. Za każdym razem gdy tam zaglądam, znajduję coś odlotowego, co akurat odpowiada panującym trendom. Ostatnio znalazłam długą fioletową czapę z wielkim pomponem i grube różowe rajstopy w pasy [których z daleka niestety nie widać]. Mam już trochę dość ubierania się na czarno - szaro - buro. Myślę, że takie kolorowe akcenty w ubiorze to genialne wyjście dla osób których większość objętości szafy zajmują ciemne ubrania, a chciałyby żeby ulice stały się bardziej kolorowe. Jednak małe rzeczy mogą sporo. ;) A zmiany są potrzebne, szczególnie w tak magicznym czasie jak Nowy Rok, gdy wszyscy obiecują sobie, że odmienią swoje życie na lepsze. Dlaczego nie zacząć by od ubrań ? :] płaszczyk - Pull&Bear sukienka - SH rajstopy - vintage czapa - vintage torebka - vintage buty - vintage